05.grupa operacyjna-rodzina
Player audio w wersji BETA. Ew. zgłoszenia błędów prosimy kierować na
Komentarze (12)
Naszej babci, lecz patrz, jak się śmiesznie kręci!
Papier toaletowy znowu wzięła za ręcznik,
Owinęła się jak mumia i wyciera nim zęby.
Jakby tego było mało, drzwi się otwierają z trzaskiem,
Dziadek wpada z hukiem, krzyczy:
- Zrób mi laskę, nową, dębową, starą złamałem na schodach.
Rusz się kobieto! Wstawaj, zrobisz mi loda.
Tam jest barek, weź pucharek, dorzuć garść pistacji,
Jedną gałę albo dwie. Najlepiej w porze kolacji.
Potem jeszcze na dobranoc, no i jedna rano.
Lubię deser lodowy, polany bitą śmietaną.
Niby się uspokoiło, a tu wpada szwagier taty,
Wujas z tego gatunku: przekręty i szpagaty.
Zawsze chciał być bogaty, mówił o tym na starcie.
A jedyne co dziś ma, to raty w ,,Media Markcie".
Przyszedł po rentę babki jak w serialu o Kiepskich.
Może wujek to chujek, ale całkiem jest łebski.
Na szczęście dziadek ma w tapczanie dwururkę,
Daj Boże, niech skończy z tym upierdliwym wujkiem.
Ref. Rodzina jest jedna,
Tylko jedna na szczęście.
Tyle trutki na szczury przecież nie ma na mieście,
Żeby poradzić sobie z rodziną jeszcze jedną.
Rodzina to siła!
To trafia w samo sedno. /x2
2. Wraca mama, jest dramat.
Gdy wraca z pracy do domu.
Znowu na brata atak, żeby z siatką jej pomógł:
- Rusz tę dupę nygusie, tylko w komputer się gapisz.
W końcu prać ci przestanę i będziesz chodził bez gaci.
Weź mi pomóż z torbami, przynieś zakupy z siatki.
Dla kogo są te golonki i oranżada z biedronki?
Przecież nie jem tych gówien,
To wszystko dla was nieroby.
- Mama, co jest na obiad?
Znowu kurwa podroby?.
- Jak ty mówisz do matki?
Zamknij pysk darmozjadzie.
Powinieneś na ulicy wylądować w zasadzie.
- Janusz! - Mówi do ojca.
- Byś mu coś powiedział.
- Będziesz w areszcie siedział i zrobią z ciebie tam pedzia.
Brachol nie wytrzymuje,
Z pokoju wychodzi w końcu.
Tylko środkowy palec pokazał matce i ojcu.
Matka zaczyna ryczeć.
Wszystko się kończy, jak zwykle...
Ja się zamykam u siebie.
Normalne rodzinne cykle.
Ref. Rodzina jest jedna,
Tylko jedna na szczęście.
Tyle trutki na szczury przecież nie ma na mieście,
Żeby poradzić sobie z rodziną jeszcze jedną.
Rodzina to siła!
To trafia w samo sedno. /x2
3. Tak rodzina to siła,
Tyle że siła nieczysta.
Nasz stary grywał w piłkę i był królem boiska.
Od kiedy tata miał atak
I siedzi w domu na rencie.
Można cholery dostać,
Znalazłby jakieś zajęcie.
Zamiast tak siedzieć jak siedzi.
Z domu tylko wyłazi marne dwa razy dziennie,
Żeby psa wyprowadzić.
Wtedy jara, bo stara mu w domu patrzy na ręce.
Już nie raz go przyłapała,
Kiedy palił w łazieńce.
Kiedyś stary był ojcem, można było z nim gadać.
Od kiedy kupił dekoder, to rozmowa odpada.
Pilot jest jego bronią,
Fotel to jego fort.
Zrezygnował z rodziny na rzecz ,,Polsatu sport".
Siorka jest jeszcze gorsza,
Chociaż myśli, że lepsza.
Wkurwiona czternasto- latka.
W kolorowych konwersach.
Nawet nie chce przypuszczać skąd ona na nie ma kasę.
Starzy na czynsz z ,,Providenta" biorą pożyczkę czasem.
Ref. Rodzina jest jedna,
Tylko jedna na szczęście.
Tyle trutki na szczury przecież nie ma na mieście,
Żeby poradzić sobie z rodziną jeszcze jedną.
Rodzina to siła!
To trafia w samo sedno. /x2
Miszko umi się ze wszystkiego śmiać.Hehehehehe
:)
Naszej babci, lecz patrz, jak się śmiesznie kręci!
Papier toaletowy znowu wzięła za ręcznik,
Owinęła się jak mumia i wyciera nim zęby.
Jakby tego było mało, drzwi się otwierają z trzaskiem,
Dziadek wpada z hukiem, krzyczy:
- Zrób mi laskę, nową, dębową, starą złamałem na schodach.
Rusz się kobieto! Wstawaj, zrobisz mi loda.
Tam jest barek, weź pucharek, dorzuć garść pistacji,
Jedną gałę albo dwie. Najlepiej w porze kolacji.
Potem jeszcze na dobranoc, no i jedna rano.
Lubię deser lodowy, polany bitą śmietaną.
Niby się uspokoiło, a tu wpada szwagier taty,
Wujas z tego gatunku: przekręty i szpagaty.
Zawsze chciał być bogaty, mówił o tym na starcie.
A jedyne co dziś ma, to raty w ,,Media Markcie".
Przyszedł po rentę babki jak w serialu o Kiepskich.
Może wujek to chujek, ale całkiem jest łebski.
Na szczęście dziadek ma w tapczanie dwururkę,
Daj Boże, niech skończy z tym upierdliwym wujkiem.
Ref. Rodzina jest jedna,
Tylko jedna na szczęście.
Tyle trutki na szczury przecież nie ma na mieście,
Żeby poradzić sobie z rodziną jeszcze jedną.
Rodzina to siła!
To trafia w samo sedno. /x2
2. Wraca mama, jest dramat.
Gdy wraca z pracy do domu.
Znowu na brata atak, żeby z siatką jej pomógł:
- Rusz tę dupę nygusie, tylko w komputer się gapisz.
W końcu prać ci przestanę i będziesz chodził bez gaci.
Weź mi pomóż z torbami, przynieś zakupy z siatki.
Dla kogo są te golonki i oranżada z biedronki?
Przecież nie jem tych gówien,
To wszystko dla was nieroby.
- Mama, co jest na obiad?
Znowu kurwa podroby?.
- Jak ty mówisz do matki?
Zamknij pysk darmozjadzie.
Powinieneś na ulicy wylądować w zasadzie.
- Janusz! - Mówi do ojca.
- Byś mu coś powiedział.
- Będziesz w areszcie siedział i zrobią z ciebie tam pedzia.
Brachol nie wytrzymuje,
Z pokoju wychodzi w końcu.
Tylko środkowy palec pokazał matce i ojcu.
Matka zaczyna ryczeć.
Wszystko się kończy, jak zwykle...
Ja się zamykam u siebie.
Normalne rodzinne cykle.
Ref. Rodzina jest jedna,
Tylko jedna na szczęście.
Tyle trutki na szczury przecież nie ma na mieście,
Żeby poradzić sobie z rodziną jeszcze jedną.
Rodzina to siła!
To trafia w samo sedno. /x2
3. Tak rodzina to siła,
Tyle że siła nieczysta.
Nasz stary grywał w piłkę i był królem boiska.
Od kiedy tata miał atak
I siedzi w domu na rencie.
Można cholery dostać,
Znalazłby jakieś zajęcie.
Zamiast tak siedzieć jak siedzi.
Z domu tylko wyłazi marne dwa razy dziennie,
Żeby psa wyprowadzić.
Wtedy jara, bo stara mu w domu patrzy na ręce.
Już nie raz go przyłapała,
Kiedy palił w łazieńce.
Kiedyś stary był ojcem, można było z nim gadać.
Od kiedy kupił dekoder, to rozmowa odpada.
Pilot jest jego bronią,
Fotel to jego fort.
Zrezygnował z rodziny na rzecz ,,Polsatu sport".
Siorka jest jeszcze gorsza,
Chociaż myśli, że lepsza.
Wkurwiona czternasto- latka.
W kolorowych konwersach.
Nawet nie chce przypuszczać skąd ona na nie ma kasę.
Starzy na czynsz z ,,Providenta" biorą pożyczkę czasem.
Ref. Rodzina jest jedna,
Tylko jedna na szczęście.
Tyle trutki na szczury przecież nie ma na mieście,
Żeby poradzić sobie z rodziną jeszcze jedną.
Rodzina to siła!
To trafia w samo sedno. /x2